PIEROGI NA TALERZU

Dziś kolejny raz zmagałam się z nieznanym. Już od dłuższego czasu zabierałam się za pierogi. Wszyscy mi mówili, że to dość sporo pracy i...


Dziś kolejny raz zmagałam się z nieznanym. Już od dłuższego czasu zabierałam się za pierogi. Wszyscy mi mówili, że to dość sporo pracy i lepiej rozłożyć sobie to na dwa dni, ale ja jak zwykle myślałam sobie, że pewnie tylko tak gadają :) Zrobiłam ciasto, które wyszło mi po prostu idealnie, a z racji tego, że miałam przyszykowane 3 rodzaje farszu, to zaczęłam działać <3

SKŁADNIKI NA CIASTO

0,5 kg mąki
pół szklanki wody (wrzątek)
pół szklanki wody (zimnej)
2 łyżeczki soli


Przepis na ciasto mam od znajomej, która powiedziała, że zawsze wychodzi. A że jest to przepis, który praktykowany jest od wielu, wielu lat postanowiłam go koniecznie wypróbować. Gwarantuję, że jest sprawdzony, bo skoro mi wyszło, to wyjdzie wszystkim, także serdecznie zapraszam do sprawdzenia tego przepisu. Wszystkie składniki ze sobą mieszamy i ugniatamy tak długo, aż ciasto nie będzie się kleiło nam do rąk. Później odstawiamy je na 15 min, a po tym czasie możemy zacząć lepić. Wcześniej przygotowałam sobie 3 rodzaje farszu :

szpinak i ser feta
kapusta z grzybami i cebula
mięso mielone


Ważne jest, żeby podczas lepienia naszych pierogów tak nakładać farsz, aby nie "ubrudził" nam całego ciasta. Wiadomo, początki zawsze są trudne, ale jak lepiłam dwudziestego pieroga, to doszłam do wprawy. Najważniejsze, żeby się nie poddawać, w końcu musi się udać. Na koniec do gotującej wody wrzucamy pierogi i jak wypłyną na wierzch, możemy nakładać na talerz. Muszę przyznać, że pracy z moimi pierogami było bardzo dużo. Satysfakcja po takim dniu gwarantowana. Zobaczcie sami !


6 komentarze

  1. Mmm..., ze szpinakiem - bajowe :)
    ~JZ

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale narobiłaś mi smaka na te szpinakowe!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznie wyglądają.Uwielbiam szpinakowe:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam pierogi, każde bez wyjątku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne i zachęcające do jedzenia zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne te zdjęcia, to fakt! Przepisy może i nie fit, ale to są prawa Świąt! I właśnie dlatego je kocham!!!! Bang! Bang!

    OdpowiedzUsuń