piątek, czerwca 22, 2018

KISZONE OGÓRKI

ogórki kiszone

W końcu nadszedł czas przetworów i pichcenia. Chwila spędzona w kuchni nie dość, że odpręża, to daje również niesamowitą satysfakcję. A smakami lata, możemy się cieszyć późną jesienią i zimą, kiedy to za oknem doskwiera mróz. Chyba każdy z nas po części robi zapasy na zimę, bo co smakuje lepiej, jak kompot z truskawek w styczniowy mroźny wieczór ? Moje działania w kuchni ruszają pełną parą. Zapasy już dawno się skończyły i oprócz marynowanych grzybów, spiżarnia świeci pustkami. Nadeszła pora, żeby uzupełnić zapasy ! Całe lato przed nami dlatego szykujcie słoiczki owoce i warzywa i do dzieła! Chętnie będę się z Wami dzielić moimi pomysłami, a jeśli będziecie mieli jakiś ciekawy przepis, chętnie z niego skorzystam ! :) 

Dziś natomiast skupiłam się na kiszonkach. To idealny czas na to, żeby zakisić ogórki i podjadać w letnie wieczory. Przepis jest banalnie prosty i pewnie każdy z Was już nie raz miał okazję je przyrządzić :) 

CO POTRZEBUJEMY ? 

  • 2-3 kg ogórków gruntowych
  • jeden duży czosnek 
  • 1/3 chrzanu 
  • pęczek kopru świeżego 
  • 2,5 litra przegotowanej wody (ale już chłodnej)
  • 2 łyżki soli 
  • jeden duży słoik 

Ogórki gruntowe dokładnie myjemy i układamy do słoika. Czosnek obieramy i wrzucamy do środka. Chrzan kroimy na mniejsze elementy i dokładamy do całości. Na samą górę dajemy koper i zalewamy przygotowaną wcześniej wodą. Na każdy litr wody - średnio powinniśmy liczyć 1 łyżkę soli. Tak przygotowany przez nas słoik zakręcamy i odstawiamy. Po 3-4 dniach możemy sprawdzić, czy ogórki są już zakiszone i zasmakować jak nam wyszły :) Polecam każdemu i życzę smacznego !

sobota, maja 12, 2018

Obraz boho

obraz boho

W końcu pojawił się długo wyczekiwany przeze mnie post ! W naszym życiu ostatnio dużo się pozmieniało, a wiadomo, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Po przerwie wracam do Was ze zdwojoną siłą i energią ! Już niedługo pojawi się nowa zakładka na blogu. Sama jestem ciekawa, jak to wszystko wyjdzie i czy będziecie zaskoczeni ! Wiosna przywitała nas piękną pogodą. Grill został odpalony razem z weekendem majowym. W związku z tym postanowiłam dla Was stworzyć częściowo tematyczny post. Liczę na to, że pomysł się spodoba i sami wykombinujecie dla siebie coś świetnego ! 

Lubicie przyjęcia w ogrodzie ? Spotkania z przyjaciółmi i rodziną, kiedy na chwilę można odpocząć i złapać oddech ? My bardzo lubimy. Ważne jest, aby i dekoracja na takie okazje była odpowiednia. Obraz boho to idealny pomysł jako dodatek do naszego małego przyjęcia. Sprawdzi się idealnie zarówno, jako domowa dekoracja, jak i świetnie będzie pasować do imprezy typu garden party. Obserwując mojego bloga, wiecie, że kocham boho dodatki a dekoracja stołu i ogrodu jest dla mnie wyjątkowo ważna. Uwierzcie mi, że dodatki mogą zdziałać cuda ! Wykonując taki obraz, nie potrzebujemy wielu elementów. Sporo z nich znajdziecie w swoim domu. Liczy się odpowiednie ich wykorzystanie i sam pomysł na to, żeby stworzyć coś ciekawego ! 

Osobiście wykorzystałam : 
  • starą ramę 
  • tasiemki 
  • drewniane serduszka
  • piórka
  • pineski 
  • nożyczki 

Jak widzicie, nie potrzebujemy zbyt dużo elementów na przygotowanie takiego obrazu. Po znalezieniu wszystkiego, co nam się przyda, możemy zacząć tworzyć. Tasiemki i piórka przycinamy na taką długość, jakiej jest nasza rama. Serduszka przewieszamy przez szary sznurek i za pomocą pinesek przyczepiamy do górnej części ramy. Możemy zastosować takie kolory i wzory tasiemek, jakie się nam podobają. Moje są w kolorze bieli i szarości, ponieważ w takich kolorach czuję się najlepiej. Wykonanie takiego obrazu zajmie nam nie więcej niż 30 min. Spokojnie zatem zdążymy udekorować nasz ogród, zanim pojawią się goście. Łatwo, szybko i przyjemnie ! Takie prace zdecydowanie sprawiają ogromną przyjemność i satysfakcję ! Jak się Wam podoba ? :) 

sobota, marca 17, 2018

Gdzie spać na Teneryfie ?

Naszą lutową podróż na Teneryfę zaczęliśmy planować miesiąc wcześniej. Z racji tego, że lubimy wycieczki objazdowe, postanowiliśmy, że każdy z noclegów będzie w innym miejscu. Nie każdy lubi dziennie pakowanie i zmienianie miejsca. Nam właśnie to sprawia największą frajdę :) Najważniejsze, żeby wypożyczyć doby samochód, który spełni nasze oczekiwania. Podczas naszej Skandynawskiej wyprawy, noclegi rezerwowaliśmy przez booking z dnia na dzień. Tym razem wszystkie noclegi zarezerwowaliśmy wcześniej. Teneryfa jest stosunkowo niewielką wyspą. Wiedzieliśmy, że uda się nam zdążyć do danego miejsca na czas. W Norwegii czy Finlandii, odległości już nieco wzrastają między poszczególnymi miejscami noclegowymi, dlatego tam woleliśmy nie ryzykować :) 
W dzisiejszym wpisie chciałabym się z Wami podzielić naszymi miejscami noclegowymi na Teneryfie. 7 noclegów i 7 różnych miejsc. Które warte polecenia ? 

Zobaczcie sami ! 

1. Hotel Spa Villalba 

Pierwszy nocleg i już trafiony w 10 ! Hotel położony z dala od centrum. Cisza i spokój w górach Teneryfy. Pokoje duże i przestrzenne bardzo dobrze wyposażone. Ogromnym atutem jest spa na miejscu. Bardzo miła i sympatyczna obsługa. Śniadania różnorodne i bardzo smaczne. Obiekt położony 5 km od Parku Narodowego Teide.  Jeśli planujecie wizytę na wulkanie, to miejsce do spania jest dla Was idealne ! :) 
Hotel Spa Villalba

wtorek, lutego 20, 2018

WIOSKA MASCA

wioska masca

Wioska Masca ! 


Przed wyjazdem na Teneryfę, zrobiłam plan, co koniecznie trzeba zwiedzić. Wioska Masca, również znalazła się na liście miejsc do odwiedzenia. Zdjęcia widziane wcześniej w internecie zachęcały nie tylko krajobrazem, ale krainą wiecznie zieloną - a takie miejsca uwielbiamy. Podróże i zwiedzanie poszczególnych miejsc stało się już naszą pasją. Jak już wyruszamy, zwiedzamy maksimum tego, co da się zobaczyć. Jak powiedział H. Ch Andersen: "Podróżować to żyć" - a więc w drogę ! 

Po znakomitym Hiszpańskim śniadaniu wyruszyliśmy w trasę. Zdążyliśmy już zauważyć, że Teneryfa to miejsce górzyste i pełne zjazdów i podjazdów. Im bardziej wyjeżdża się w górę, tym droga staje się bardziej kręta. Co nas zdziwiło na samym początku? Południe ciepłe, krajobraz niemalże pustynny, po wyjechaniu parunastu kilometrów w górę rozpoczynają się przed nami piękne górzyste krajobrazy, nie mające końca a temperatura spada. Można na nie patrzeć w nieskończoność ! 

wtorek, lutego 13, 2018

ZALETY MIESZKANIA W DOMU

Projekt domu Simon G2 WRC2596
Zastanawiacie się, jakie są zalety mieszkania w domu ? Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości nad wyborem tego, czy wybrać mieszkanie, czy dom chętnie pomogę Wam w podjęciu decyzji. Tak się składa, że większość życia mieszkam w domu. Wyjazd na studia był jedynym okresem w moim życiu, kiedy to się zmieniło. Mam porównanie więc spokojnie i obiektywnie mogę wypowiedzieć się na ten temat. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że mieszkanie w domu zdecydowanie bardziej do mnie przemawia. Już jakiś czas temu pisałam Wam o tym, jaki dom wybrać. Tym razem przedstawiam Wam zalety mieszkania w domu. Jestem zachwycona projektami domów jednorodzinnych, które można zobaczyć na ich stronie. Już mam upatrzone swojej ideały, zachęcam do znalezienia swoich własnych :) 

Jakie są plusy ? 

  • Własne podwórko - zaczynam od tego punktu, dlatego, że już w tym momencie nie wyobrażam sobie letnich wieczorów inaczej, niż na hamaku w ogrodzie. Wspólne spędzanie czasu przy grillu z rodziną czy znajomymi. Komfort prywatności i swojej własnej przestrzeni. A wisienką na torcie jest basen, który idealnie ustawiony zapewnia chwile relaksu po pracy. Pięknie brzmi ? A to dopiero początek !
  • Ogród - nawiązując do punktu powyżej, przez mieszkanie w domu żyjemy bliżej przyrody. Możemy zaprojektować swój taras tak, jak sobie wymarzyliśmy. Opcją alternatywną jest mały ogródek, w którym możemy urządzić swoje prywatne grządki. Możemy uprawiać własne zioła i warzywa co zdecydowanie wpłynie na nasz styl życia. 
  • Poczucie przestrzeni osobistej - komfort swojej prywatnej sfery i poczucia, tego, że wszystkie ściany należą do nas. 
  • Dużo miejsca - koleja zaleta, która zapewnia komfort życia. W naszej sytuacji, kiedy mamy trzy koty potrzebujemy dużo miejsca.  Zdecydowanie lepiej czujemy się na większej powierzchni.
  • Cisza i spokój - to jeden z ważniejszych punktów na mojej liście. Mieszkając w domu z całą pewnością, nie będziemy słyszeć hałasujących sąsiadów dosłownie "za ścianą". Nikt nie obudzi nas w nocy, wchodząc po schodach i hałasując na cały blok, a co najważniejsze, wchodząc do swojego domu, możemy się czuć bezpiecznie. 
  • Lokalizacja na peryferiach - oczywiście tutaj, wszystko zależy od tego "jak kto woli". My należymy do tego grona, które po pracy preferuje wrócić do cichej i spokojnej okolicy. Mieszkanie w centrum totalnie nie spełniłoby naszych oczekiwań. Wyznajemy zasadę im mniej mieszkańców tym lepiej. Wtedy, kiedy chcemy coś załatwić na mieście, to wyjeżdżamy i nie stanowi to dla nas żadnego problemu. 
  • Parking z garażem - o tak ! To bardzo ważny punkt ! Przy domu zawsze jest parking z garażem, a co najważniejsze jest on w bardzo bliskiej lokalizacji. W mieszkaniu często zdarza się tak, że nie ma w ogóle parkingu, lub trzeba parkować na ulicy. Wiąże się to oczywiście z tym, że po pracy liczymy na cud w znalezieniu miejsca parkingowego, które zazwyczaj oddalone jest od miejsca zamieszkania ładny kawałek. 
  • Kominek - wyobraźmy sobie mroźny grudniowy wieczór a w salonie duży kominek, przy którym możemy się ogrzewać z ciepłą malinową herbatą, patrząc się na palące się drewno. Żyć nie umierać ! 
Mogłabym jeszcze tak długo wymieniać. Jak
pewnie zdążyliście zauważyć, jestem miłośniczką mieszkania w domu i dążę do tego, żeby znaleźć ten jedyny i niepowtarzalny, który będzie tylko nasz ! Najważniejsze, żeby żyć komfortowo. Wiadomo, że każdy z nas ma inne priorytety, ale z całą pewnością swój prywatny kąt jest na jednym z pierwszych miejsc !
extradom
Projekt domu przy Alabastrowej 21 KRK1336
TOP