wtorek, stycznia 14, 2020

Makrama i jak ją zrobić ?


Powiem szczerze, że tytuł dzisiejszego wpisu jest stosunkowo nieadekwatny do całości :) Nie powiem Wam krok po kroku, jak zrobić makramę, bo sama dopiero zaczynam się uczyć. Dowiecie się ode mnie jednak tym razem, dlaczego warto ją zrobić i czy jest prosta w wykonaniu!
Jak twierdzi moja mama, jest to banalnie prosta sprawa. Wystarczy policzyć, ile sznurka potrzebujemy, jaki wzór wybierzemy i jedziemy z tematem. Powiem szczerze, na razie dla mnie to czarna magia. Jakieś sploty, wzory kombinowanie, docinanie, przycinanie. Brzmi trudno ? Też mi się tak wydaje, ale co jest łatwej, jak staramy się wykonać pierwszy raz?

Przypomnijcie sobie jakąkolwiek wizytę na zumbie, języku angielskim czy wtedy kiedy pierwszy raz mieliście narty na nogach. Było łatwo ? Ja za każdym razem miałam obawy, że nie dam rady. A po zajęciach jak się okazuje nie dość, że zawsze dawałam radę to i chciałam więcej. Sądzę, że z robieniem dekoracji boho i makram też tak jest. Co więcej, na pintereście znalazłam tyle ciekawych wzorów i kolorów, że już jestem przygotowana do działania. Mama z pewnością pomoże i nauczy, jak zawsze :) Tylko pytanie, czy starczy mi cierpliwości, ale to się okażę, jak zacznę działać ! Serdecznie Was do tego zachęcam i liczę na to, że za jakiś czas będę mogła wrzucić tu na bloga wpis o swojej makramie a co ! 

Świetnie sprawdzają się jako dekoracje naścienne, z całą pewnością nadają wnętrzu innego klimatu. Moja siostra w tym stylu będzie miała całe wesele ! Już się nie mogę doczekać, bo z całą pewnością będzie pięknie ! :) Co więcej, jeśli uwielbiacie dekoracje boho w ogrodzie, to radzę Wam brać się do roboty. WIOSNA tuż tuż :) przynajmniej ja tak to sobie tłumaczę i ani się nie obejrzymy, a pierwszy grill będzie za nami. 

Osobiście uwielbiam takie minimalistyczne dekoracje, które mają w sobie to coś. To co zachęciłam Was do spróbowania ? Ja już zamawiam sznurek i lecę z tematem. Wam życzę tego samego. Najważniejsze to dążyć i wytrwać w postanowieniach :) Good luck ! 

poniedziałek, grudnia 16, 2019

DODATKI DO SYPIALNI - JAKO IDEALNY POMYSŁ NA PREZENT

Witam Wszystkich w magicznym miesiącu, jakim dla mnie jest grudzień. Szybko ten czas leci i już powoli należy szykować się do Świąt. Nie należę do tych osób, które "przyśpieszają" święta, ale uważam, że grudzień jest takim miesiącem, w którym można już powoli zacząć szaleć :) Szczerze to jestem fanką tej cieplejszej pory roku i jak przychodzi koniec pazdziernika to nie wiem co ze sobą zrobić. Dobrze, że w tej całej zimie jest grudzień. Śnieg, lampki, choinka, zapach ciasta i domowe ciepło. A no i mandarynki z piernikiem oczywiście. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność :) Do tego pięknego czasu należy się jednak odpowiednio przygotować, Warto rozplanować kupowanie prezentów wcześniej. Dlaczego ? Żeby później się nie gonić i ostatnie dni przed świętami spędzić tak jak chcemy. Szał zakupowy w sklepach przed Wigilią nie jest dla mnie. Już od kilku lat planuję wcześniej wszystko tak, aby tydzień przed świetami nie kupować nic stacjonarnie ! Całe szczęście mamy sklepy online. Dzięki nim człowiek się nie denerwuje i jest dużo bardziej spokojniejszy :) 

Jednym ze sklepów na jaki ja postawiłam w tym roku jest Emako. Uwielbiam dodatki do domu i kocham zamawiać wszystko co z nim związane, od świec do mebli. Kocham dodatki i zmieniam je z każdą porą roku. W sklepie internetowym znajdziecie pomysły na każdy prezent. Osobiście w tym roku postawiłam na narzutę na łóżko i zasłony. Szczególnie polecam  narzuty na łóżko w Emako. Doskonale wkomponują się we wnętrze mojej sypialni. Dobrze dobrana narzuta i świetne poduszki nadają wnętrzu ciepła i sprawiają, że aż chce się przebywać w tym wnętrzu. Warto również dobrać pasujące odpowiednio zasłony zaciemniające. Kalinka często w ciągu dnia ma drzemki. Wtedy właśnie staram się jej umilić ten sen i zaciągam zasłony. W sklepie jest ogromny wybór zasłon zaciemniających. Idealnie sprawdzą się w mojej sypialni. A dzięki odpowiednio dobranej zasłonie, sen stanie się jeszcze przyjemniejszy :) Grudzień to idealny czas, w którym można zaszaleć z prezentami i powymieniać trochę dodatki oraz zmienić wystrój. U nas przyszedł czas na małe zmiany zatem ja już wiem co chcę na prezent! 

A Ty już wiesz ? 

Może przyda Ci się również mała zmiana sypialni ? Z całą pewnością w Emako, znajdziesz dużo propozycji, które wykorzystasz w swoim domu. Koniecznie zajrzyjcie i wybierzcie coś dla siebie, albo dla kogoś bliskiego. Czasami, jeśli nie macie pomysłu na prezent, warto kupić coś co spodoba się na pewno. A z całą pewnością ucieszy i będzie wykorzystane ! Taka mała rada ode mnie dla Was :)
P.S jak zwykle miałam małego pomocnika w trakcie robienia zdjęć ! Zobaczcie sami. Rośnie mi modelka :) 

wtorek, grudnia 10, 2019

Jak zorganizować roczek ?


Jak zorganizować roczek ? 

Zanim doszło do tej imprezy mama i tata Kalinki troszkę musieli się nagłowić :) Pomysłów na organizację było mnóstwo, a co więcej w naszych głowach z każdym dniem rodziły się kolejne. Wersja nr jeden przemawiała do nas najbardziej, ale moim zdaniem była nie do zrealizowania. Bardzo chcieliśmy zorganizować roczek w restauracji z bawialnią. Niestety w okolicy mamy tylko jedną taką restaurację i na nieszczęście już była zajęta. Inna opcja nie wchodziła w grę. Dziecko, nie chodzące, ale już raczkujące to nie lada wyzwanie ! Kalinka należy to dzieci, które na miejscu nie usiedzą. Zdecydowanie preferuje zwiedzanie wszystkiego dookoła. Zatem pomysł z restauracją odpadł sam. Postanowiliśmy zatem zorganizować roczek w domu rodzinnym. Zamówiliśmy tort i catering. Dzień wcześniej postroiliśmy i odpowiednio udekorowaliśmy salon. Pozostało czekać ! 

Zawsze to ja dużo bardziej stresuję się niż Kalinka. Rodzice się martwią czy się wszystko uda, tak jak zaplanowali i czy wszyscy będą zadowoleni. Roczek naszej małej księżniczki rozpoczęliśmy mszą i tu niestety była pierwsza mała wtopa. Ksiądz pomylił i imię i nazwisko !! Wyobraźcie sobie moją złość, całe szczęście już mi przeszło, ale taka sytuacja na roczku swojego dziecka nie powinna się wydarzyć. Całe szczęście to była pierwsza i ostatnia "wtopa" tego dnia ! 

Tort był pyszny, dekoracje i prezenty bardzo spodobały się Kalince. Po obiedzie mogła w spokoju się położyć w swoim łóżeczku i spała bite 1.5 h ! A co najważniejsze atmosfera była bardzo rodzinna, ciepła i można było w spokoju porozmawiać. Tak zorganizowane urodziny mogłabym obchodzić co roku. Wszystko było na swoim miejscu i udało się w 100 %. 

Bardzo polecam samodzielną organizację, tym bardziej, jeśli macie równie ruchliwe dziecko, jak nasza Kalina. Roczek dziecka to dość trudny czas dla rodzica, bo jeszcze nie chodzi pewnie, ale już by chciało. Każdy w tej sytuacji musi zdecydować, jak zrobić, żeby było dobrze i dla rodzica i dla dziecka.

czwartek, października 31, 2019

Pierwszy lot samolotem z dzieckiem. Podsumowanie wyjazdu do Francji.

Pierwszy lot samolotem z dzieckiem

Kalinka urodziła się na jesień. Już początkiem roku wiedziałam, że gdzieś polecimy. Pozostało wybrać miejsce i zaplanować nasz pierwszy wspólny wyjazd w 3 ! Zapytacie pewnie, czy miałam obawy przed lotem ? A no właśnie nie ! Uwielbiamy podróżować i wiecie co? Podstawa to dobra organizacja. Pobyt nasz planowaliśmy na tydzień i spakowaliśmy się do bagażu podręcznego z 5 -miesięcznym dzieckiem :). Jak to mówią, dla chcącego nic trudnego. Wybraliśmy Francję, bo tam odwiedzaliśmy naszą rodzinę i bardzo się cieszę, że tak wyszło, bo dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy na temat tego kraju, mogliśmy zakosztować tamtejszej kuchni, a co najważniejsze czuliśmy się jak w domu ! 

LOT SAMOLOTEM - PORADY DLA PODRÓŻNYCH 

TOP 10 !

1. Bagaż.
Jak już wcześniej wspomniałam, zapakowaliśmy się do bagażu podręcznego. Co ważne, pamiętajcie, w jakim miesiącu lecicie i jaka jest pora roku. My mogliśmy sobie na to pozwolić, bo nasz wyjazd był w maju. Grube kurtki nie były potrzebne i zapakowaliśmy się raz dwa. Drugą ważną rzeczą w tej kwestii jest to, że lecąc z niemowlakiem w cenie biletu możecie zabrać : chustę lub nosidło, torbę do 5 kg, wózek. Bez obaw wszystko się zmieści. 

2. Wózek na lotnisku. 
Wszystkie bagaże zdawaliśmy na taśmie. Tak nam było wygodniej, z wózkiem natomiast jest o tyle komfortowo, że możecie mieć go aż do wejścia na pokład i szczerze polecam taką opcję. Często odprawy trwają długo, a na lotnisku nie obowiązuje Was z dzieckiem "bez kolejki", dlatego też bez wózka może być ciężko z praktycznych względów. 

3. Język. 
Francja rządzi się swoimi prawami, ludzie są mili i uprzejmi, ale niestety za chiny ludowe nie chcą gadać po angielsku, to samo jest na lotniku. Cierpliwość bardzo się Wam przyda :) 

4. Dodatkowe miejsce w samolocie. 
My wykupiliśmy. Dlaczego ? A no właśnie, dziecko płacze i chcecie szybko wyjść, albo po prostu chcecie poczuć się bardziej komfortowo. Nie jest to zbyt duży koszt, a wiele ułatwia. 

5. Zatkane uszy. 
Jedynie czego się bałam, lecąc do Francji to to, że małej przytka uszy i będzie płacz. Dużo naczytałam się wcześniej i radzono, że przy starcie i lądowaniu należy mieć ze sobą smoczek lub butelkę. Całe szczęście u Nas nic nie było potrzebne, Kalinka to wzór pasażera. Przespała cały lot w jedną i w drugą stronę. 

6. Karmienie piersią
Wtedy byliśmy jeszcze na etapie karmienia piersią i wprowadzania nowych pokarmów. Nie stanowi to w samolocie żadnego problemu. Nikt nawet nie zauważył, że KP. Wystarczy dobre miejsce pod oknem i problem z głowy. Dyskretnie, a wszyscy szczęśliwi :) 

7. Zabierz to, co najbardziej potrzebne. 
Kocyk, ciuchy na przebranie, przybory higieniczne. Im więcej zabawek zabierzecie, tym więcej będzie później tachania. A przypomnę tylko, że kilkanaście razy przechodzicie przez bramki i kontrol. 

8. Nerka !
Jeśli chodzi o podróże, to jestem miłośniczką nerki. Najlepiej takiej, do której zmieści się telefon, paszport, portfel i dokumenty. Wszystko pod ręką i w jednym miejscu. Mega wygodne i bardzo sprawne. A tu jeszcze dodam, że koniecznie bilety muszą być na telefonie. Liczę na to, że nie drukujecie już papierowych, jeśli tak to zmieńcie to - to nie jest wygodne. 

9. Nie spinaj się :) 
Jak dziecko śpi to niech śpi. Korzystaj z czasu wolnego i spożytkuj go dla siebie. Może się zdrzemnij ? 

10. Podobno są kołyski pokładowe do zamówienia wcześniej. Jeśli tak to korzystajcie. Wygodniej Wam będzie i maluchowi również :) 

Pierwszy lot samolotem z dzieckiem

środa, października 23, 2019

Koty i dziecko w jednym domu


Dzień dobry, dzień dobry !

Długo myślałam o tym wpisie i o tym, jak go przedstawię. Początkowo, miał to być wpis kot a noworodek, ale Kalinka tak szybko nam urosła, że noworodkiem to ona już dawno nie jest :)
Jeszcze jak byłam w ciąży, martwiłam się, jak to będzie. 3 koty, z różnymi charakterami i dziecko. Dla osób szukających poradnika mam nadzieję, że podpowiem co robić w różnych sytuacjach. Rok już funkcjonujemy wszyscy razem i jakoś nam to wspólnie wychodzi. Dlaczego napisałam "jakoś" ? A no właśnie Moi Drodzy - kolorowo nie jest.

Jak dobrze powszechnie wiadomo wszystkim kociarzom, koty chodzą swoimi ścieżkami, a pojawienie się w domu dziecka tego nie zmienia. Dodatkowo każdy z naszych milusińskich ma swój charakter. Jedno jest pewne, nie należy się tego bać. W końcu nauczycie się żyć razem, a po czasie będzie dużo łatwiej niż na początku - wiem co mówię !

Początki najtrudniejsze ?
A no właśnie, po przyjściu ze szpitala rok temu, zaskoczenie naszej kociej trójki było ogromne. Początkowe zainteresowanie było zerowe. Przyszły zobaczyły małego człowieczka i zbytnio się nie zainteresowały. Z czasem jednak zauważyły, że ich ukochana Pańcia, poświęca więcej czasu komuś innemu i tak, na prawdę problemy zaczęły się od tego. Może problemy to za duże słowo w zaistniałej sytuacji, ale charakter szczególnie Nixena dawał nam we znaki. Najzwyczajniej w świecie zaczął robić na złość. Załatwianie się obok kuwety, ściąganie prania z suszarki i "płakanie" nad skarpetkami Kalinki, czy drapanie w drzwi o 5 rano to tylko przykładowe sytuacje zazdrości Nixena. Pierwsze dziecko, kiedy tak naprawdę uczycie się sami siebie i zazdrosny kot. Oj tak dał nam popalić. Z Raveną nie było takich problemów. Raczej należy do tych kotów, które się chowają i wychodzą wtedy, kiedy dziecko idzie spać :). Osi natomiast to koci wzór dla dziecka. Najchętniej to spałabym z Kalinką zawsze, ale podczas zabawy to najchętniej patrzy z góry.

Po roku obcowania razem mogę stwierdzić, że do odważnych świat należy ! :)
Nawet Nixen zaczyna tolerować Kalinkę, a co więcej daje się pogłaskać. Cała 4 razem śpi w sypialni przy kołysance. A co więcej, świetnie jak dziecko wychowuje się razem ze zwierzętami. Sesja nie należała do najłatwiejszych, ale wspólnymi siłami się udało. Dawno się tak, nie uśmiałam, jak tego dnia. Dobry nastrój ponad wszystko ! :)

TOP