sobota, września 26, 2020

WAKACJE W CHORWACJI

wakacje w chorwacji

Długo się zastanawialiśmy w tym roku, gdzie jechać na wakacje. Pandemia, jakby nie patrzeć podcięła skrzydła. Początkowo mieliśmy jechać nad Polskie Morze, ale niestety we wrześniu tam już tylko dresy można zabrać. Nam zależało jednak, żeby pokazać Kalince morze i żeby było ciepło. Dodatkowo chcieliśmy spróbować nowych smaków i zwiedzić nowe miejsca. 

W Chorwacji już byłam dwa razy. Za pierwszym razem, kiedy jeszcze byłam dzieckiem z rodzicami, a za drugim 9 lat temu. Już wtedy pamiętam, że Chorwacja mnie zachwyciła. Jest stosunkowo krajem znajdującym się blisko Polski, a widoki zapierają dech w piersiach ! Samo miejsce jest bardzo przyjazne, a dodatkowo ludzie są bardzo pomocni i sympatyczni. 

Na nasze tygodniowe wakacje wyjechaliśmy w połowie września. Z racji tego, że Kalinka ma chorobę lokomocyjną, wyruszyliśmy na noc. W miarę sprawnie nam poszło. Wyjazd zaplanowaliśmy na 21.00, a na miejscu byliśmy dokładnie o 7.27. udało się nam wstąpić do knajpki i już jedliśmy śniadanie z widokiem na Adriatyk ! Uwielbiam podróże. To one sprawiają, że odpoczywam z rodziną i czuję się szczęśliwa ! 

Nocleg zarezerwowaliśmy na bookingu dokładnie dzień wcześniej :) Miałam wątpliwości, ponieważ podobały się nam dwa apartamenty. Jednak w ostateczności padło na Fontevita apartaments. Szczerze mogę powiedzieć, że to miejsce idealne. Duży przestrzenny apartament z balkonem i widokiem na morze oraz oddzielną sypialnią znajdujący się w Baska Voda. Temperatura tam we wrześniu dobija do 30 stopni i zdecydowanie można się tam poopalać. 

Nasze wakacje były bardzo zróżnicowane. Był czas na odpoczynek, zwiedzanie, opalanie i jedzenie pyszności ! Cała mieścinka po sezonie jest urocza i można spacerować w nieskończoność w świetle zachodzącego słońca. Śniadania robiliśmy sami, zależało nam, żeby rano mieć widok na morze i kawkę smakować w ciszy i spokoju. 100 m od nas była piekarnia, dlatego też nie sprawiało nam to żadnego problemu. Śniadania robiliśmy na zmianę, dzięki czemu mieliśmy również czas się wyspać ! :) 

Do tej pory brakuje mi tego widoku. Dużym plusem tego miejsca był prywatny basen. Mało kiedy oceniamy 10/10, ale w tym wypadku właśnie tak było ! 

Ale wróćmy do jedzenia ! Czyli tego co uwielbiamy najbardziej! 
Z polecenia pojechaliśmy do restauracji Panorama. To restauracja z widokiem i pysznym jedzeniem ! Panorama idealnie wpasowała się w nasze kulinarne gusta. Tagliatelle z krewetkami wyszło przepysznie ! A widok z góry obłędny ! To właśnie dla takich miejsc warto szukać dobrych restauracji ! W samym centrum również jest świetna knajpka ! Restauracja King ma idealne dania i można spróbować wielu pyszności tamtejszej kuchni. Całym sercem mogę polecić ośmiornicę, rybne carpaccio, oraz mini burgery ! Całej wspaniałości dodaje starszy Pan, który zaprasza do swojej restauracji. Ubrany w białą koszulę, ze śnieżnobiałymi włosami paląc fajkę, idealnie wpisuje się w scenerię Baski !  

Jak powiedział Ryszard Kapuściński "Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej" ! :) 
Z całą pewnością jest też tak u nas ! 

wakacje w chorwacji
wakacje w chorwacji
nocleg w chorwacji
nocleg w chorwacji

sobota, września 12, 2020

FASZEROWANA CUKINIA

cukinia faszerowana
Kiedy przychodzi późne lato, zazwyczaj dostaję pyszności od sąsiadów z ogródka ! I tym razem się udało. Załapałam się na cudowne żółte cukinie. Było ich tak dużo, że w zupełności wystarczyło na obiad dla 6 osób, oraz na zaprawienie słoiczków na zimę. Dziś jednak będzie nie o słoikach, a o faszerowanej cukinii ! Cukinię lubimy tak, na prawdę, w każdej postaci. Latem królowała u nas na grillu, zimą zazwyczaj otwieramy słoiczki do obiadów. Tym razem cukinia faszerowana w wersji obiadowej. Pomysł banalnie prosty i dla każdego. Można szybko zrobić smaczny i zdrowy obiad a do tego pomysłowy. Powiem szczerze, że czasami już nie wiadomo co na ten obiad wymyślić. Całe szczęście pomysły przychodzą do głowy same, a im więcej inspiracji z zewnątrz, tym częściej wpadają pomysły do głowy ! 

Zatem co potrzebujemy, żeby zrobić taki pyszny obiad ? 

  • 3 cukinie 
  • mięso mielone z indyka 500 g 
  • ryż (1 opakowanie) 
  • pomidory w puszcze lub własne w słoiku 
  • oliwa
  • przyprawy wg uznania (w moim przypadku: pieprz, sól, przyprawa do mięsa, zioła prowansalskie, pieprz cayenne, papryka czerwona, czubryca zielona)
  • czosnek
  • ser żółty tarty
Jak już mamy wszystkie składniki to możemy zacząć działać. Ja zazwyczaj nie lubię robić wszystkiego na raz. Część przygotowuję rano, a wykańczam już przed samym obiadem. 

1. W pierwszej kolejności musimy przekroić cukinię wzdłuż i wyciągnąć miąższ wraz z pestkami - najlepiej dużą łyżką.

2. W międzyczasie możemy przygotować mięso: 
  • na rozgrzaną patelnię wlewamy oliwę i wrzucamy mięso,
  • smażymy tak długo, aż będzie zarumienione i dodajemy przyprawy wyżej wymienione oraz czosnek wyciśnięty przez praskę. 
3. Gotujemy ryż i dodajemy do mięsa na patelni. 

4. Pomidory obieramy ze skórki i w mikserze przygotowujemy sos. Dodajemy go do mięsa. Doprowadzamy do zagotowania i odstawiamy.

5. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. 

6. Do wcześniej przygotowanej cukinii wkładamy nasz farsz. 

7. Całość wypełniamy żółtym tartym serem.

8. Wkładamy do piekarnika na 30 - 40 min. 

9. Danie jest gotowe, kiedy cukinia jest miękka, a ser idealnie się roztapia z góry. 

Świetnie pasuje tutaj sałatka grecka, do której osobiście dodaję słonecznik. Sos, jaki zrobiłam dodatkowo, to czosnkowy na bazie jogurtu. No i mamy obiadek gotowy. Łatwo, szybko i przyjemnie ! Koniecznie spróbujcie ! 

czwartek, sierpnia 27, 2020

POKÓJ DZIECKA

 

pokoj dziecka

Hej ! Cieszę się, że znowu do mnie trafiłeś ! 

Dzisiaj opowiem Ci o tym, jak razem z mężem zrobiliśmy pokój naszej małej księżniczki. Pomysł pokoju dla dziecka chodził już za nami długi czas. Chęć odzyskania sypialni i odnowienia mieszkania była na tyle silna, że krok po kroku zaczęliśmy działać :) Pokój ten był średnio przez nas zagospodarowany. Znajdowała się tam garderoba, której tak naprawdę przez brak czasu nigdy nie skończyliśmy. Przeniesienie ubrań i zbędnych rzeczy zajęło nam sekundę, dlatego też szybko przeszliśmy do punktu B a mianowicie - malowanie ścian i kładzenie paneli. 

Oczywiście jak to na początku wychodzi, kolor farby w sklepie inaczej się prezentuje w pudełku a inaczej na ścianie, dlatego, jeśli chodzi o kolor podejścia były dwa :) Ostatecznie wybraliśmy Dulux - na bank różowy (ale tutaj tylko jedna ściana), pozostałe Beckers - powder pink. Tutaj jednak też kombinowaliśmy, ponieważ w pokoju jest mało światła, dodaliśmy zwykłej białej farby, żeby rozjaśnić i wyszło idealnie. Tak jak chcieliśmy - efekt zamierzony ! :) 

To piękne łóżeczko, które widzicie na zdjęciu robił dziadek Bogdan ! Tak wiem, dobrze jest mieć takiego tatę :) Łóżeczko domek w mojej głowie już było od dawna, jest praktyczne, a co najważniejsze mała może spać wzdłuż i wszerz dosłownie :) 
Od kiedy mamy łóżeczko całe noce są przespane. 

Oddzielny pokój dla dziecka to świetna sprawa ! Nie dość, że zabawki mają swoje miejsce to i sen dziecka jest dużo spokojniejszy.  A jak wiemy, cisza i spokój wieczorną porą dla rodziców to duża wygoda :) 

Pozostałe meble kupiliśmy w ikea. Jestem bardzo zadowolona. Można skomponować i dobierać kolory wg własnego uznania. Stoliczek z papierem świetnie sprawdza się na różnego rodzaju prace manualne. A półka na zabawki ma wiele miejsca, dzięki czemu jest względny ład i porządek :) 

pokoj dziecka

środa, marca 25, 2020

WEGAŃSKA MICHA - CZYLI JAK ZROBIĆ VEGE BOWL

vege bowl

Witajcie w tym trudnym dla Wszystkich czasie ! W życiu bym nie przypuszczała, że pisząc kolejny wpis, cały nasz dotychczasowy świat się zmieni. Musimy jakoś wspólnymi siłami przetrwać tę ciężką pandemię i dlatego też dzisiaj przygotowałam dla Was pyszny kulinarny wpis :) Vege bowl - ostatnio pomyślałam, że, jak i tak siedzimy w domu, to trzeba zacząć jeszcze bardziej zdrowo się odżywiać. Wprowadziłam do swojego życia jogę i ćwiczenia, staram się gotować lekkie posiłki, bo zakładając, że posiedzimy w domu jeszcze z 2 miesiące, to nie możemy w tym czasie pozwolić sobie na totalne lenistwo i obżarstwo ! Liczę na to, że walczycie sami ze sobą, tak jak jest, a nie ukrywam słodycze z półki krzyczą i wołają do mnie ZJEDZ MNIE ! Staram się im nie poddawać ! 

Tak naprawdę vege bowl to nic innego, jak połączenie pysznych warzywno zbożowych produktów. Możecie zrobić takie, jakie lubicie wg własnego uznania i wrzucić to co akurat macie w lodówce. Wysoka porcja witamin to w tym daniu to co najważniejsze, a dwa sycące i smaczne ! 

Moje składniki : 

  • kalafior 
  • brokuły
  • pomidorki cherry
  • bataty
  • ryż 
  • oliwki
  • rukola
  • feta 
  • awokado 
Przygotowanie :

Ryż, bataty i kalafior z brokułem gotuję. Dodatkowo, jeśli ktoś lubi, podsmażamy kalafior i brokuł na patelni. Pomidorki cherry również podsmażyłam na patelni, smakują lepiej razem z bazylią i oregano. Pozostałe warzywa umyłam i udekorowałam talerz. Dopełnieniem jest jogurtowy sos, który idealnie pasuje do mojej warzywnej kompozycji ! :) Na górę odrobina szczypiorku i obiad gotowy. Proste, łatwe i dla każdego. Idealne rozwiązanie na każdy dzień, bo zawsze możemy z lodówki wyczarować coś innego, a i świetne rozwiązanie, żeby ograniczyć wyjścia do sklepu do minimum ! Pamiętajcie #zostańwdomu ! A wszyscy wcześniej wrócimy do normalnego życia ! Tego życzę Wam i sobie ! Bądźcie zdrowi ! :) 

vege bowl

wtorek, stycznia 14, 2020

Makrama i jak ją zrobić ?


Powiem szczerze, że tytuł dzisiejszego wpisu jest stosunkowo nieadekwatny do całości :) Nie powiem Wam krok po kroku, jak zrobić makramę, bo sama dopiero zaczynam się uczyć. Dowiecie się ode mnie jednak tym razem, dlaczego warto ją zrobić i czy jest prosta w wykonaniu!
Jak twierdzi moja mama, jest to banalnie prosta sprawa. Wystarczy policzyć, ile sznurka potrzebujemy, jaki wzór wybierzemy i jedziemy z tematem. Powiem szczerze, na razie dla mnie to czarna magia. Jakieś sploty, wzory kombinowanie, docinanie, przycinanie. Brzmi trudno ? Też mi się tak wydaje, ale co jest łatwej, jak staramy się wykonać pierwszy raz?

Przypomnijcie sobie jakąkolwiek wizytę na zumbie, języku angielskim czy wtedy kiedy pierwszy raz mieliście narty na nogach. Było łatwo ? Ja za każdym razem miałam obawy, że nie dam rady. A po zajęciach jak się okazuje nie dość, że zawsze dawałam radę to i chciałam więcej. Sądzę, że z robieniem dekoracji boho i makram też tak jest. Co więcej, na pintereście znalazłam tyle ciekawych wzorów i kolorów, że już jestem przygotowana do działania. Mama z pewnością pomoże i nauczy, jak zawsze :) Tylko pytanie, czy starczy mi cierpliwości, ale to się okażę, jak zacznę działać ! Serdecznie Was do tego zachęcam i liczę na to, że za jakiś czas będę mogła wrzucić tu na bloga wpis o swojej makramie a co ! 

Świetnie sprawdzają się jako dekoracje naścienne, z całą pewnością nadają wnętrzu innego klimatu. Moja siostra w tym stylu będzie miała całe wesele ! Już się nie mogę doczekać, bo z całą pewnością będzie pięknie ! :) Co więcej, jeśli uwielbiacie dekoracje boho w ogrodzie, to radzę Wam brać się do roboty. WIOSNA tuż tuż :) przynajmniej ja tak to sobie tłumaczę i ani się nie obejrzymy, a pierwszy grill będzie za nami. 

Osobiście uwielbiam takie minimalistyczne dekoracje, które mają w sobie to coś. To co zachęciłam Was do spróbowania ? Ja już zamawiam sznurek i lecę z tematem. Wam życzę tego samego. Najważniejsze to dążyć i wytrwać w postanowieniach :) Good luck ! 

TOP