NALEŚNIKI Z GRZYBAMI ZAPIEKANE SEREM

Jak już doskonale wiecie, jestem miłośniczką szybkich i sprawnych obiadków. Nie raz wracamy po pracy zmęczeni i szybko zjedlibyśmy coś p...


Jak już doskonale wiecie, jestem miłośniczką szybkich i sprawnych obiadków. Nie raz wracamy po pracy zmęczeni i szybko zjedlibyśmy coś pysznego i dobrego. Ostatnio przypomniałam sobie dawny smak zapomnianych przeze mnie naleśników z pieczarkami. Z racji tego, że wraz z mężem nie jesteśmy miłośnikami "słodkich" obiadów, naleśniki zrobiłam z pieczarkami zapiekanymi serem. Szybkie w wykonaniu, świeże, a ser dodatkowo powoduje, że danie rozpływa się w ustach. Polecam każdemu, gwarancja smaku w tym daniu jest pewna. 

CIASTO NA NALEŚNIKI:

2 jaja
1 szklanka mleka
2 łyżki oleju 
1 szklanka gorącej wody
1,5 szklanki mąki

FARSZ

500 g pieczarek
pół cebuli
ser żółty
sól
pieprz
czubryca zielona
czosnek niedźwiedzi
2 łyżki śmietany


Wszystkie składniki na ciasto wrzucamy do naczynia i miksujemy, aż uzyskamy konsystencję bez grudek. Następnie na rozgrzaną patelnię wylewamy odrobinkę oleju i wlewamy ciasto w małych porcjach, smażąc naleśniki. Kiedy już wszystkie będą gotowe, możemy zabrać się za nasz farsz. Pieczarki i żółty ser trzemy na tarce. Cebulę kroimy w drobną kosteczkę, a następnie wrzucamy na patelnię, dodając przyprawy do smaku. Kiedy widzimy, że cebulka się zarumieniła, dodajemy pieczarki i podsmażamy. Gdy już cała woda odparuje, dodajemy 2 łyżki śmietany i po krótkim czasie ściągamy nasz farsz z palnika.


Mając już wszystko zrobione, farsz zawijamy w naleśniki, a na górę posypujemy żółtym serem i zapiekamy. Teraz nasze danie ciepłe i pachnące gotowe jest już do podania. W zimowe wieczory, kiedy dzień jest długi i szybko robi się ciemno, warto zjeść coś pysznego i poprawić sobie humor. Moje naleśniki połączyłam z herbatą z żurawiną, cytryną i miodem. A teraz czekam, kiedy mąż wróci z pracy i spróbuje odkrywczego specjału :)


15 komentarze

  1. Wygląda przepysznie :) zdjęcia i cała stylizacja są wręcz obłędne. Super. Będe odwiedzać częściej. I widzę że kocurek też miał chętke na naleśniki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy do pieczarek dodajesz jakieś przyprawy ? Chciałbym spróbować dodać suszone pomidorki z czosnkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do smaku sól i pieprz, ale to w małych ilościach. A w tym daniu postawiłam na czubrycę zieloną i czosnek niedźwiedzi.

      Usuń
  3. Obłędnie jest tutaj, masz moje smaki u siebie. Naleśniki,a do tego ser i pieczarki, to jest bomba, rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pysznie wyglądają te naleśniki, aż mi się ich zachciało :) Lubię naleśniki "na słono", ostatnio bardziej niż w wersji na słodko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście naleśniki z nadzieniem nie słodkim także królują w mojej kuchni oprócz pieczarek uwielbiam nadzienie z brokułów szpinaku lub z sosem bolońskim i na to gruba serowa pierzynka w sam raz na zimowe obiadokolacje 😃

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam naleśniki, natomiast grzyby... ooo, to nie moja bajka.
    Podobają i się Twoje zdjęcia, są takie czyste (nie wiem, jak to inaczej nazwać) i oryginalne. Masz własny styl, tak trzymać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia, wyjątkowe! :)
    Zweganizuję przepis, zainspirowałaś mnie do naleśników [których na słodko nie lubię] :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No masz, teraz będą za mną chodzić. Wyglądają obłędnie, jeszcze lepiej zapowiadają się smakowa. Nie ma mowy, jutro robię na obiad!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo smakowity przepis, chciałabym, że ktoś go dla mnie zrobił. :)
    Mój mąż akurat lubi słodkie obiady, ale dla mnie nie ma nic lepszego niż słona (oczywiście z umiarem) i chrupiąca zapiekanka prosto z pieca! :D A podobno to kobiety przepadają za słodkim. Ja za to nad ciastka przedkładam frytki (oczywiście samodzielnie upieczone ;).

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawa propozycja! Spodziewałam się czegoś na zasadzie omletu z pieczarkami, ale zostałam całkiem zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię naleśniki, ale bardziej jednak w wersji na słodko. Jakoś tak na słono mi nie podchodzi :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Naleśniki, to chyba symbol weekendowego poranku, tak, jak rosół w nd i pomidorowa w pn. Nie macie takiego wrażenia? Ale to fajne, bo to buduje wspomnienia. U nas zazwyczaj naleśniki na mące kokosowej, często kasztanowej i gryczanej. Uwielbiam bawić się tymi zamiennikami. Polecam! Na słodko, wytrawnie!

    OdpowiedzUsuń